Redukcja masy ciała i idealna sylwetka – jak to zrobić łatwo, szybko i bez wyrzeczeń?
W teorii wszystko jest takie proste… – zmniejszyć ilość spożywanych kalorii, uprawiać sport i dać organizmowi czas na regeneracje, a wtedy czysta matematyka sprawi, że zbędne kilogramy znikną. Słyszeliście to już milion razy? – ja też…
A jak jest w praktyce i w rzeczywistości, kiedy okazuje się, ze dziesiątki zmiennych czynników, decydują o powodzeniu w odchudzaniu?
W jakim stopniu nasza „głowa” decyduje o sukcesie w drodze do utraty masy ciała?
Czy psychologiczne aspekty nadwagi i otyłości są równie istotne jak te żywieniowe?
Czy jest coś takiego jak psychologia odchudzania, czym jest głód w ujęciu psychologicznym i dlaczego sięgamy po jedzenie w odpowiedzi na bodźce emocjonalne?
Wokół tych zagadnień oscyluje – psychodietetyka. Wydawać by się mogło, że pojęcie stosunkowo nowe, stworzone na potrzebę trendów ostatnich lat, ale termin ten, już w 1936 roku został zdefiniowany jako „nauka o żywieniu w zdrowiu i chorobie ze szczególnym uwzględnieniem aspektu mentalnego”. Dyscyplina ta jednoznacznie wiąże stan psychiczny osoby zmagającej się z nadwagą z efektywnością procesu odchudzania. Jak to się odbywa? Ośrodkowy układ nerwowy a dokładniej ośrodek głodu i sytości zlokalizowany w podwzgórzu odpowiada za kontrolowanie zachowań związanych z pobieraniem i zaprzestaniem spożywania pokarmów. Wahania w wydzielaniu hormonów: leptyny, greliny czy rezystyny mogą wpływać na występowanie zaburzeń odżywiania i pobudzać nieprawidłowe zachowania żywieniowe sprzyjając procesowi powstawania nadwagi. Tak działa fizjologia ludzkiego organizmu, a gdzie tu jest miejsce dla psyche? Otóż nie od dziś wiadomo, że jedzenie poza dostarczeniem energii do życia i najbardziej prozaiczną swoja funkcją jest także sposobem na dostarczenie nam przyjemności i w ten sposób bardzo wyraźnie angażuje sferę emocjonalną osoby będącej na diecie.
Przez lata gloryfikowany był pogląd, że aby osiągnąć i utrzymać efekt redukcji masy ciała należy konsekwentnie rezygnować z przyjemności kulinarnych i wykształcić w sobie umiejętność odmawiania. Obecny stan wiedzy, przewrotnie wskazuje jednak na efekt odwrotny, mianowicie – bardzo restrykcyjny i ograniczający schemat dietetyczny sprzyja cyklicznym epizodom objadania się, które w następstwie pobudzają emocjonalne poczucie braku sprawczości czy braku kontroli nad własnym ciałem i życiem. Cykl się zamyka… i powtarza osadzając nas w błędnym kole ciągłego odchudzania i powodując frustracje.
… katorżnicza dieta -> poczucie straty -> rekompensowanie straty objadaniem się -> efekt jojo -> próba odzyskania kontroli nad własnym ciałem -> katorżnicza dieta… itd.
I tu przychodzi z pomocą liberalizacja diety – aby trwale zredukować masę ciała i utrzymać jej efekty, menu ma być zdrowe, ma ograniczać ilość spożywanych pokarmów i eliminować produkty antyodżywcze ALE… ma być smaczne, ma dawać poczucie komfortu i przyjemności. Dieta ma być sposobem odżywiania, który zaspokoi potrzeby fizjologiczne ale także te emocjonalne.
Redukcja zbędnych kilogramów jest procesem powodującym pożądane zmiany fizjologiczne o charakterze zewnętrznym – jak np. zmiana rozmiaru ciała, ale także oddziałuje wewnętrznie: poprawia funkcjonowanie układu sercowo‑naczyniowego, normalizuje parametry biochemiczne czy wpływa na insulinowrażliwość. Ale… należy pamiętać też o tym, że poddawanie się zbyt dużym restrykcjom dietetycznym powoduje zmiany emocjonalne, sprzyja występowaniu depresyjnego nastroju, irytacji, poczucia rozdrażnienia czy niepokoju oraz powoduje objawy psychosomatyczne takie jak bóle głowy, nudności, wyższy poziom odczuwanego zmęczenia i sprzyja występowaniu efektu jojo. Ponadto, konieczność podporządkowania się bardzo wymagającej rozpisce z jadłospisem wywołuje poczucie straty i bezradności – a zależy nam na wypracowaniu zupełnie innego efektu. Celem samym w sobie jest wymarzona sylwetka a jej osiągnięcie ułatwi wzbudzenie pozytywnych emocji związanych z uświadomieniem sobie, że zmieniając nawyki robimy coś dobrego dla siebie, dbamy o zdrowie, o samopoczucie i wygląd. Takiej postawie powinna towarzyszyć duma, entuzjazm i poczucie kontroli nad własnym życiem – warto nad tym pracować.
Pamiętajmy, że wzrost masy ciała jest procesem na który „pracujemy” tygodniami, miesiącami, nawet latami, a więc odwrócenie efektów tego procesu i odchudzanie również wymaga pracy i właśnie czasu. Wymaga postawienia sobie realnego i mierzalnego celu oraz umiejscowienia go w czasie. Czas – jest tym co najtrudniej nam sobie dać, bardzo często chcemy efektów natychmiast, tu i teraz. A teraz jest właśnie czas na zmianę, na postawienie sobie celu i skuteczne konsekwentne działanie.